niedziela, 23 lutego 2025

NIE JESTEM WARIATEM... - Z PAMIĘTNIKA MATKI POLKI

Antek ma fazę na malowanie się. 

Nie że makijaż a'la dama, nie. 

Bywało, że mnie naśladował i stwierdził, że to głupie. Były więc wzory wojownika,  runy ochronne. 

Stan moich kosmetyków woła o łaskę,  ale kij...dziecko ma wyobraźnię,  tworzy,  wymyśla. Ok. Natomiast dziś mnie pokonał.

Przychodzi z krzyżem narysowanym na czole (moją szminką, kierwa). Się pytam kosmity, o co chodzi tym razem,  a on na to:

- Jestem kościołem. 


Dziękuję, dobranoc. Tekst z serii Nie jestem wariatem, jestem samolotem.


Antoni, lat 5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

MASKA

A tę maskę co miała ją chronić zdejmowała codzień, po kolacji. Kładła ją obok póz i pozorów pełnych gracji. Zakładała z rana aby nikt nie w...